Nie widziałam go od jego ostatniej wizyty. Gunner jest u nas prawie codziennie, a Noah czasami chodzi do nich, ale z Calvinem prawie nie miałam kontaktu. Jakby z jakiegoś nieznanego powodu mnie unikał.
„Chcesz wejść?” Pytam, widząc, jak przestępuje z nogi na nogę, wyglądając na niezdecydowanego.
„Tak, jeśli nie masz nic przeciwko.”
Odsuwam się, żeby go wpuścić. Najpierw wygląda niepewnie, ale w






