Rowan.
Wpatruję się w drzwi, zastanawiając się, co ja tu, do cholery, robię. Powinienem dać Avie przestrzeń, ale pieprzyć to. Wygląda na to, że nie potrafię od niej trzymać się z daleka. Coś mnie do niej ciągnie w sposób, którego, kurwa, nie potrafię wytłumaczyć.
Pukam i z niecierpliwością czekam, aż drzwi się otworzą. Minutę później otwiera je Noah.
"Tato" – rzuca się na mnie, a ja go łapię. "






