Ava.
Minął już tydzień, odkąd wypisano mnie ze szpitala. Wszystko układa się świetnie, choć wciąż tli się we mnie obawa, że to wszystko się rozpadnie.
Emma nie myliła się tamtego dnia. Rowan zawsze do niej należał. Jasne, jest człowiekiem, a nie jakimś cholernym przedmiotem, ale Emma zawsze miała władzę nad jego sercem. Czegoś, czego nigdy w pełni nie rozumiałam.
Zastanawiałam się, co w niej je






