Siedziałam w kuchni, rozważając, co zrobić w sprawie Emmy. Travis wyszedł kilka godzin temu, po tym, jak przez cały czas praktycznie mnie błagał. Była już czwarta, więc spodziewałam się, że Noah zaraz wróci do domu. Rowan miał być o piątej lub szóstej, więc miałam jeszcze czas na przemyślenia.
Emma i ja nigdy nie patrzyłyśmy na siebie przychylnym okiem. Głównie dlatego, że byłam zazdrosna, że ma






