Mama wydała z siebie zmęczony śmiech, masując skronie. "Poradzę sobie."
Lilly westchnęła i spojrzała na nią wymownie. "Mówię to z całą miłością, ale wyglądasz jak kupa gówna."
"Uważaj na słowa, młoda damo," Mama upomniała ją łagodnie, unosząc brew. Potem, bez chwili wahania, dodała: "I żeby było jasne, ty też wyglądasz jak kupa gówna."
Obie cicho się zaśmiały i pomimo bólu w całym ciele, nie mogła






