Cisza, która następuje po wyjściu Noego, jest ogłuszająca. Drzwi zatrzaskują się z hukiem, a echo zdaje się wibrować w moich kościach, każde uderzenie mojego serca głośniejsze od poprzedniego. Klimatyzacja szumi, ale nawet to wydaje się zbyt głośne w pustce, którą po sobie zostawił.
Wciągam drżący oddech, przykładając dłoń do piersi, jakbym mogła uspokoić tamten ból. Gardło piecze mnie od słów, kt






