– Ona jest problemem – mruczę pod nosem. – W ogóle nie powinna figurować w moim równaniu.
– Zatem pozwól jej na razie oddychać – odpowiada druga z kobiet, zbliżając się do mnie. Jej głos przypomina lód sunący pod skórą. – Będziesz miał kolejną szansę. Ale nie, jeśli zwrócisz na siebie uwagę. Już dwukrotnie ponieśliśmy porażkę. Trzeci raz zrodzi pytania, na które nie możemy sobie pozwolić.
Mój gnie






