Wyraz twarzy Nolana natychmiast tężeje z niepokoju. – Nic ci nie jest?
– Wszystko w porządku, to nic wielkiego – zapewniam go szybko. – Tylko kontrola, żeby sprawdzić, czy ręka dobrze się goi i czy z dzieckiem wszystko dobrze.
Jego ramiona się rozluźniają. – Naprawdę? Widziałaś swoje dziecko? Pytałem panią Roberts w szkole i powiedziała mi, że mamusia może zobaczyć swoje dziecko, zanim się urodzi.






