Śmieje się i przez kilka minut ten dźwięk wypełnia pokój. Ale potem, znikąd, jej ton się zmienia.
– Cieszę się, że tu jesteś. Uwielbiam to, że tu jesteś – mówi cicho. – Tęsknię za mamusią, ale kiedy ty jesteś w pobliżu, nie jest tak smutno.
Te słowa przeszywają coś głęboko we mnie. Gardło mi się zaciska i mrugam mocno, walcząc ze szczypaniem w oczach. Pochylam się i całuję ją w czoło. – Ja też się






