Sierra.
Budzę się z ciężarem w klatce piersiowej, takim, który siedzi tuż za żebrami i sprawia, że oddychanie jest nieco trudne. Przez długą chwilę mrugam, patrząc w sufit, próbując zrozumieć, dlaczego wciąż tu jestem. Dlaczego zgodziłam się zostać. Dlaczego Noah chciał, żebym została, bo nic z tego nie ma sensu.
Moje oczy wędrują na zegar. Jest wcześnie. Wcześniej, niż zwykle wstaję, i wiem, że t






