Minęły już godziny, odkąd wczołgałam się do łóżka, a sen wciąż nie chce się do mnie zbliżyć.
Blackie leży zwinięta przy moich żbrach, mrucząc cicho przez sen, podczas gdy ja leżę z szeroko otwartymi oczami, wpatrując się w cienie tańczące na suficie niczym drwiny.
Próbowałam wszystkiego. Spokojnej muzyki, liczenia owiec, medytacji, aż zacisnęłam szczękę z wysiłku.
Nic nie działa.
Moje ciało jest w






