Muzyka pochłania nas w całości; dudniący bas, ściśnięte ciała, wszechobecne gorąco i ruch. Lilly tańczy, jakby się do tego urodziła, beztroska i elektryzująca. Próbuję dotrzymać jej kroku, śmiejąc się mimo woli i pozwalając, by niósł mnie rytm.
Przez chwilę, tylko przez krótką chwilę, zapominam. Cóż, aż do momentu, gdy ktoś wpada na Lilly.
Wysoki, ciemnowłosy mężczyzna o czarującym uśmiechu. Wymie






