Przez dłuższą chwilę wpatruję się w Jocelyn.
Mój mózg odmawia przyjęcia tego, co właśnie powiedziała. Czuję się, jakbym stała w wodzie, która nagle stała się lodowata. Wiem, że coś jest nie tak, po prostu jeszcze nie pojęłam, jak bardzo.
– Twoja… niespodzianka? – powtarzam powoli.
Przechyla głowę, a jej oczy błyszczą. – Zawsze jesteś taka powolna, czy dzisiaj jest jakaś specjalna okazja?
Coś ostre






