Od reszty słyszę serię potakiwań, ale Jocelyn milczy, gotując się z wściekłości na swoim miejscu.
Siadam przy biurku, uruchamiam komputer, gotowa, by dla odmiany naprawdę popracować, bez natrętnych myśli.
Ledwie zdążyłam się rozgościć, gdy recepcjonistka zagląda do laboratorium.
– Sierra? HR cię prosi.
Wszystko staje w miejscu i przez chwilę mam wrażenie, że czas w pokoju zamarzł.
– W jakiej spraw






