Budzę się szczęśliwa i przez chwilę nie rozumiem, dlaczego w piersi czuję ciepło zamiast ciężaru. Potem wszystko do mnie wraca: Adrian stojący w moich drzwiach zeszłej nocy. Jego szczerość, jego bezbronność, sposób, w jaki na mnie patrzył – jakby już był zakochany – to, jak poprosił, bym została jego dziewczyną, i ten pocałunek.
Na samo wspomnienie tego wszystkiego uśmiech nie schodzi mi z ust. Po






