Sierra.
Niczego nie oczekuję.
Właśnie tak przetrwałam czternastego lutego, ponieważ walentynki nigdy nie były moim dniem.
Niczego nie oczekiwać. Nic nie czuć. Traktować to jak każdy inny dzień.
W liceum udawałam, że mnie to nie obchodzi.
Na studiach faktycznie mnie to nie obchodziło.
Potem… po prostu przestałam je uznawać.
Kiedy więc o punktualnie szóstej wieczorem słyszę pukanie do drzwi, mam na






