Wtedy go dostrzegam. Niski, kremowy budynek ukryty w zieleni. Duże okna. Drewniane akcenty. Kamienna ścieżka prowadząca do podwójnych szklanych drzwi. Przy wejściu znajduje się mały drewniany szyld z wypalonym delikatnym pismem.
Centrum Odnowy Prenatalnej Willow Grove.
Mrugam, patrząc na to.
– Adrian…
Parkuje, wyłącza silnik i powoli odwraca się do mnie. Jego wyraz twarzy jest tak łagodny, że zapi






