Prawnik kontynuuje. – Pozwana miała dostęp. Miała motyw i miała okazję.
Czuję ucisk w piersi.
– Sprzeciwiam się spekulatywnej charakterystyce – mówi płynnie moja prawniczka.
– Przyjęto – odpowiada sędzia. – Proszę przejść do faktów.
Prawnik firmy kiwa głową, po czym wyświetla na ekranie logi dostępu, mój identyfikator pracowniczy i znaczniki czasu.
Obserwuję to wszystko, czując, jak żołądek mi pod






