Obserwuję, jak wyraz jego twarzy zmienia się z dezorientacji w coś mroczniejszego.
„Co za cholerny palant”.
Cichy śmiech wyrywa się z moich ust. „Masz w tym rację”.
„Więc jak zareagowali?”, pyta po kilku sekundach.
„Jego mama nie była zachwycona, że trzymano ją w niewiedzy. Właściwie, stwierdzenie, że nie była zachwycona, to mało powiedziane… była wściekła. Na szczęście moja mama ich wyprosiła, za






