— Gotowa? — Głos mamy jest łagodny; stoi w progu, obserwując mnie.
Powoli unoszę wzrok, by spotkać się z jej spojrzeniem w lustrze.
Mój makijaż jest wykonany idealnie, delikatny i elegancki, w ciepłych tonacjach, które podkreślają moje oczy. Włosy opadają mi na plecy w luźnych lokach, spięte z jednej strony diamentową spinką, co do której ciocia Harper upierała się, że „dopełni całości”. Suknia op






