– Myślisz, że się nie odważę? – wysyczała Delia.
Nyla zachowała spokój. – To, czy się odważysz, czy nie, nie ma dla mnie znaczenia. Muszę się przebrać. Proszę, zejdź mi z drogi.
Gdy Delia nie ustąpiła, Nyla odsunęła ją i ruszyła w stronę sypialni.
Kiedy wróciła do salonu, zobaczyła Delię siedzącą obok Andre, która coś mu szeptała.
Nyla podeszła, zatrzymując się kilka kroków dalej. – Andre, możemy






