Michelle zmarszczyła brwi. – O czym ty, do cholery, mówisz? Przecież powiedziałam asystentce, żeby się tym zajęła.
– To dlaczego moja matka została wyrzucona w środku nocy z sali szpitalnej? – odparował Stefan.
Głos Michelle stał się lodowaty. – Zapomnij o tym. To ja powinnam cię o to pytać. Poza zrobieniem paru ustawionych zdjęć z Valarie, poczyniłeś jakieś realne postępy?
– Czego jeszcze chcesz?






