Gdy ochroniarz był zaledwie kilka kroków od Stefana, ten wydał z siebie lodowaty śmiech. "Jeszcze jeden krok, a poderżnę jej gardło."
Ochroniarz zamarł, wahając się.
Ostry głos Michelle rozniósł się echem. "Nie zbliżajcie się! Odejdźcie!"
Właśnie poczuła, jak ostrze mocniej napiera na jej szyję.
Stefan był szalony – naprawdę mógł to zrobić!
Im dłużej o tym myślała, tym bardziej się bała.
W t






