Chłód jego opuszków palców dotknął jej skóry, a chłodne uczucie przeszyło jego własne palce.
– Delikatny dotyk to pierwszy etap flirtu – powiedział głębokim, niskim głosem, w którym pobrzmiewał figlarny ton. Koniuszki jego palców spoczęły na jej szyi, ale nie zsunęły się niżej. Po prostu roztargniony, bez stałego rytmu, pieścił jej kark.
Jane odruchowo się broniła.
Mężczyzna zaśmiał się cicho.






