Następnego ranka wyjechał. Jane powinna przeżywać najlepsze lata swojego życia, ale żyła tak, jakby była starą siedemdziesięcio- albo osiemdziesięcioletnią kobietą.
Zimą, kiedy świeciło słońce, brała krzesło, koc i termofor, żeby ogrzać dłonie i stopy. Z tym wszystkim siadała na ganku i wygrzewała się w słońcu.
Żyła, jakby umierała.
Do dworu przybył nowy kamerdyner. Nowy kamerdyner był często p






