— Co jesz? — Sean pojawił się nagle w drzwiach.
Ręka Jane zadrżała wokół butelki i przez ułamek sekundy wpadła w panikę, ale szybko odzyskała zmysły. — Witaminy. Poprosiłam Alorę, żeby mi je przyniosła przedwczoraj.
Gdy to mówiła, Sean podszedł do niej i zabrał jej butelkę z ręki. Kiedy ją zobaczył, cień podejrzeń zniknął z jego czoła. Przypomniał sobie i zdał sobie sprawę, że Alora rzeczywiście






