Kiedy zjeżdżali windą na dół, Jane spojrzała na mężczyznę za nią. Przez chwilę pomyślała, że coś musi być nie tak z jej głową.
Ot tak, namówił ją, żeby zgodziła się go gdzieś zabrać.
Ubrania, które miał na sobie, były z wczoraj. Kiedy suszył swoje ubrania i buty, a potem je zakładał, trochę martwiła się, że ktoś ich rozpozna. "Pochyl głowę."
Gdy mężczyzna zobaczył, że się odwraca, posłusznie wy






