Punkt widzenia Sofii
– Dzień dobry, pani Ricci – odezwali się obaj jednocześnie, a ja skinęłam głową, zanim w końcu zaczęłam mówić.
– Cześć, Ethan, cześć, Ryan – wypuściłam powietrze, wbijając wzrok w niewielką przestrzeń między ich ramionami, unikając ich spojrzeń, gdy kontynuowałam: – Dzień dobry, jak wam mija dzień?
Zapytałam i patrzyłam, jak Ethan ledwo zareagował, jakby ledwo usłyszał moje sł






