Punkt widzenia Sofii
Potrząsnęłam głową, by pozbyć się myśli, które kłębiły się w moim umyśle, po czym spojrzałam w stronę obu strażników i zaczęłam mówić, czując, jak moje palce kreślą dziwne kształty na mojej odsłoniętej talii, którą wciąż mocno obejmowałam dłońmi.
Poruszyłam się nieco w miejscu, powstrzymując chęć cofnięcia się o kilka kroków, aż moje plecy dotknęłyby ściany – nie dlatego, że c






