Punkt widzenia Sofii
Weszłam głębiej do chłodni, która znajdowała się w kuchni i do której trzeba było wejść przez drzwi kuchenne. Zadrżałam lekko, wchodząc dalej, ponieważ jak sama nazwa wskazuje, było tu naprawdę mroźno, i rany, naprawdę zimno.
Gdy tylko dostrzegłam to, po co tu przyszłam, zatrzymałam się przed regałem, na którym leżały paczki chipsów, tego rodzaju, które można zamrozić bez zeps






