Punkt widzenia Sofii
– Hę? – zapytałam, prostując się na pełną wysokość i odwracając głowę, aż spojrzałam na niego. Wskazał na rzeczy, które przed chwilą miałam zamiar podnieść, i zaczął mówić.
– Pan Ricci zarządził, że nie ma pani dotykać tu niczego, kiedy zaczniemy wszystko układać. Powiedział, że wszystko, co ma pani robić i co powinna pani robić, to stać z boku, wskazywać i gestykulować, w któ






