Punkt widzenia Luki
Podniosłem butelkę z syropem i polałem resztę gofrów na jej talerzu. Nie umknął mi wyraz, jaki pojawił się na jej twarzy, gdy tylko zacząłem lać syrop, i prawdopodobnie skończyło się na tym, że wylałem go o wiele więcej, niż było to konieczne, a wszystko dlatego, że chciałem jeszcze przez chwilę patrzeć na jej rozpromienioną minę. Nie wydawała się mieć nic przeciwko temu, że wl






