Perspektywa Luki
Poczułem, jak na moją twarz wypływa zuchwały uśmiech. Opuściłem wolną rękę na jej talię i użyłem tego chwytu, by pociągnąć ją po blacie do przodu, aż jej ciało przywarło do mojego, a nasze brzuchy dzieliła tylko odrobina powietrza. Jej gorące uda mocno opinały moje biodra.
– Nadal chcesz posmakować? – zapytałem, przybliżając twarz tak bardzo, że mój nos musnął jej nos. Natychmiast






