Punkt widzenia Jamesa
Jechałem tak szybko, jak tylko mogłem, klnąc pod nosem na miejski korek.
Poluzowałem krawat i wypuściłem głęboko powietrze, zwalniając do zatrzymania zgodnie ze światłami.
Zaplanowałem sobie ten dzień.
Miałem zamiar udać się do Blair, jak tylko zakończymy dzisiejsze spotkanie mafii. Po prostu nie przewidziałem, że potrwa ono tak długo.
Ale to nie był powód, dla którego byłem






