Perspektywa Luci
Przytrzymałem drzwi dla Sofii, a potem wślizgnąłem się na siedzenie za nią. Było już nieco później niż czas, w którym mieliśmy być w drodze na miejsce wernisażu.
Wyszedłem z domu wcześnie rano, nie tylko dlatego, że trzeba było dopiąć ostatnie sprawy, i zdecydowanie nie dlatego, że chciałem być z dala od niej, by uniknąć pogrążania się w poczuciu winy… Zrobiłem to, ponieważ pojech






