Punkt widzenia Luki
Skłamałbym, gdybym odważył się twierdzić, że byłem zaskoczony, budząc się ze zmęczeniem ciążącym na mięśniach, biorąc pod uwagę, że poszedłem spać późno w nocy, a właściwie wczesnym rankiem.
Był niedzielny poranek, z czego bardzo się cieszyłem, bo dzięki temu nie musiałem dzisiaj wychodzić z domu.
Po dramacie, który rozegrał się między mną a Sofią zeszłej nocy, jestem pewien, ż






