Punkt widzenia Sofii
– Widziałeś to? – zapytałam, zerkając na Lucę, by zobaczyć, jak właśnie odrywa wzrok od telefonu.
– Co takiego? – zapytał, przechylając lekko głowę. Potrząsnęłam głową, czując, że trochę się dąsam.
– To był uroczy mały ptaszek, ale już go minęliśmy – odpowiedziałam, a Luca wypuścił ciche westchnienie, oplatając ręką moją talię, by przyciągnąć mnie do swojego boku, a ja poczuła






