Punkt widzenia Sofii
Trzymałam smycz uroczego kota Kayli, prowadząc go do przodu, podczas gdy Kayla szła obok mnie, śmiejąc się z czegoś, co właśnie zobaczyła w telefonie.
– Naprawdę uwielbiam twojego kota, mam nadzieję, że będę mogła zabrać go ze sobą do domu – westchnęłam z tęsknotą, czując ciepło w środku klatki piersiowej, gdy patrzyłam na kota próbującego gonić motyle.
Jesteśmy właśnie na spa






