Punkt widzenia Sofii
– Właściwie, ja… ja…
Ryan zaczął się jąkać, co sprawiło, że oderwałam wzrok od bransoletki, by na niego spojrzeć. To był pierwszy raz od bardzo dawna, kiedy słyszałam, jak plącze mu się język.
Staliśmy właśnie w kuchni. Blendowałam mój stały koktajl, kiedy dołączył do mnie po patrolu wokół domu.
– Chciałeś coś powiedzieć? – zapytałam, gdy milczał przez około minutę.
– Właściwi






