Punkt widzenia Sofii
Siedzę właśnie na kolanach Luki, a moje nogi zwisają po obu stronach jego ud. Dochodzi jedenasta w nocy i oboje powinniśmy być teraz na górze, ale Luca musiał zająć się czymś ważnym, związanym z pracą, tutaj w swoim gabinecie. Nalegałam, by mu towarzyszyć, nawet po tym, jak obiecał, że uwinie się szybko.
Minęło trzydzieści minut, a on wciąż nie skończył, mimo że zapewniał, iż






