Punkt widzenia Sofii
— Minęło ile? Wieki? — wypuścił powietrze z cichym prychnięciem, a ja nie mogłam się z tym nie zgodzić.
Gdy oboje wyrwaliśmy się z uścisku, przesunęliśmy się w pustą część sali, by zejść innym z drogi. Chwilę później przyjął kolejnego drinka od jednego z kelnerów i natychmiast go wypił, podczas gdy ja patrzyłam z podziwem, jak opróżnia zawartość szklanki, nie martwiąc się, czy






