Punkt widzenia Sofii
Zaśmiałam się cicho, bo nic nie mogło mnie przygotować na ten nagły zwrot akcji, a potem wzruszyłam lekko jednym ramieniem.
— Całkiem fajne, tak sądzę?
— To nie tylko fajne, to też szalone.
Rozmawialiśmy jeszcze przez kilka chwil, zanim wymieniliśmy się kontaktami, ponieważ oboje zdecydowanie chcieliśmy się jeszcze spotkać. Kiedy wróciliśmy do boku Luki, miał w dłoni inną, nie






