Perspektywa Armaniego
Idąc za nią, nie mogłem się powstrzymać; moje oczy chłonęły każdy cal jej ciała, wypijając ten widok jak wygłodniały człowiek, którym w istocie byłem.
Sukienka, którą miała na sobie, nie miała pleców, a tam, na jej skórze, widniał bardzo duży tatuaż, co sprawiało, że wyglądała jeszcze goręcej niż w klubie.
Nie mogłem uwierzyć w swoje szczęście; wciąż czułem się, jakbym śnił,






