Perspektywa Armaniego
– Jesteś taki wspaniały, nie mogę się doczekać, żeby cię dziś zniszczyć – wyszeptała, a słowa te zabrzmiały w jej ustach jak obietnica, zanim zlikwidowała dystans między naszymi wargami. Gdy nasze usta poruszały się razem, gdy jej język łapczywie wdzierał się do moich ust, a jej uścisk na mojej szczęce stwardniał, wiedziałem bez pytań, że to obietnica, którą zamierzała spełni






