Perspektywa Sofii
Moje oczy rozszerzyły się w szoku, gdy jego słowa oblały mnie i wciąż odbijały się echem w mojej głowie, raz za razem.
Mały, niemal pełen żalu uśmiech szarpnął kącikami ust Luki, gdy przyglądał mi się przez kilka uderzeń serca, lekko ściskając moją dłoń.
– Dlaczego cię to dziwi? – zapytał łagodnym głosem, a jego oczy były szczere. – Myślałem, że to całkiem oczywiste.
Przełknęłam






