Perspektywa Sofii
Gdy przywarłam do Luki, jego znajomy zapach, za którym tak bardzo tęskniłam, otulił każdy cal moich zmysłów, sprawiając, że jeszcze bardziej rozpłynęłam się w oparciu o jego twardą, szeroką pierś. Dopiero gdy przyciągnął mnie do uścisku po moim załamaniu, zdałam sobie sprawę, jak bardzo brakowało mi bycia w jego ramionach.
Wciąż bolało tak bardzo, tuż pośrodku klatki piersiowej,






