**ADELLE**
Trzydzieści minut później w furgonetce panuje grobowa cisza, a wzdłuż autostrady pojawiają się znaki drogowe informujące o stanie Oregon. Opuściliśmy Aspen ponad siedemnaście godzin temu, co oznacza więcej niż wystarczająco dużo czasu dla Tylera, by pozwolić się poszyć i wskoczyć na lot do domu.
Wpatrując się w okno, zahipnotyzowana nieskończoną ciemnością spowitą wstążkami śniegu, zas






