**KODA**
*O kurwa, wiedziałem, że to będzie boleć. Ale jasna cholera.*
Było mi o wiele trudniej powstrzymać się od płaczu, niż sądziłem, bo to wszystko, na co miałem ochotę. Od samego momentu, gdy zapukałem do jej – *moich* – drzwi, te wszystkie wywracanie oczami i odwracanie wzroku? To były tylko bzdury i próby powstrzymania się przed całkowitym załamaniem. Bo odkąd uświadomiła mi, że *nie chce*,






