**POLLY**
Moje napady śmiechu po zakończeniu naszego pierwszego filmu, „Spuszczone ze smyczy”, nie mają absolutnie nic wspólnego z samym filmem, a *wszystko* z *kolejnym*, który wybrał Lief.
„Nie rozumiem, co w ogóle wydaje ci się tak zabawnego w tym, że uwielbiam ten film” odgryza się żartobliwie Lief, wykrzywiając swoją przystojną twarz w grymas godny debiutantki i odrzucając włosy, patrząc na m






