**POLLY**
*Chyba sobie, kurwa, żartujesz?*
*Chyba SOBIE ŻARTUJEEEEEESZ?!!?!*
*Co ja tu do cholery robię?*
*Co ja sobie do cholery myślałam?*
– O... mój... Boże... – dukam z miejsca na podłodze. Nagle czuję się jak skończona idiotka. – O... mój... Boże...
– Polly – wzdycha ciężko Lief.
– Nie wierzę w to – szepczę do nikogo, całkowicie ignorując Liefa. – Nie mogę uwierzyć, że sama sobie to zrobiłam.






